Nowy czy stary – jaki winyl wybrać? Czy nowa płyta winylowa jest lepsza od starszego wydania? Dlaczego niektórzy kupują tylko używane winyle i pierwsze pressy? Jakie płyty winylowe kupować, żeby w pełni poczuć moc muzyki z tego nośnika?
To pytania, które zadaje sobie wiele osób wkraczających w świat czarnych krążków. Niektórzy mają opory przed starymi płytami winylowymi i omijają je szerokim łukiem. Inni od razu skreślają reedycje i repressy. To błąd! Zarówno nowe, jak i starsze winylowe wydania mają swoje zalety.
Wydania z epoki to często jakość dźwięku, którą trudno znaleźć na współcześnie tłoczonych płytach i niezwykłe historie poukrywane w rowkach. Z drugiej strony – nowy winyl również może dobrze grać i zachęca niższą ceną.
Z tego artykułu dowiesz się:
- czym różnią się stare winyle od nowych
- czy stary winyl zawsze jest lepszy od nowego
- dlaczego nowe winyle brzmią "inaczej"
- co oznaczają określenia: reissue, remastered, repress
- jak wybierać płyty winylowe do swojej kolekcji
- jakie są zalety nowych i starych wydań winylowych
- jaki termin ważności ma winyl
- czy to wstyd (i dlaczego nie!) sprezentować komuś używaną płyty winylową
- dlaczego jakość sprzętu ma znaczenie, gdy chcemy słuchać winyli
- czy stare winyle "trzeszczą"
- co to znaczy, że muzyka jest analogowa lub cyfrowa i czy każdy winyl oferuje "analogowe brzmienie"
Jak wybrać płytę winylową – poradnik dla początkujących
Wchodzisz do sklepu winylowego. Skrzynki, półki, tabliczki z gatunkami, ale też podział cenowy. Od czego zacząć, jak się odnaleźć? Winylowy świat dla początkującego słuchacza może być dość enigmatyczny – nie jest odpowiednikiem YouTuba czy Spotify, które przyzwyczaiły nas do ekspresowego i niezwykle łatwego wyszukiwania pożądanego albumu.
Nazwa zespołu lub tytuł ulubionej piosenki to nieraz za mało, by zdecydować się na zakup starszego wydania winylowego, chociaż przy nowym wydawnictwie w istocie może to wystarczyć. Jeżeli jednak planujesz kupić egzemplarz z epoki, niezbędna będzie cierpliwość i wiedza. W zależności od roku, kraju i wydawnictwa, okoliczności, detali (dźwiękowych, ale i wizualnych – na okładce) cena za krążek ukochanego zespołu może znacznie się różnić.
Każdy musi samodzielnie zdecydować, czy woli kupować winyle z epoki, czy wydania nowe i tłoczone z użyciem współczesnych technologii.
W sklepie Vinyl Tamka oferujemy klientom bardzo różnorodne płyty. W skrzynkach znajdziecie stare płyty pochodzące z lat 50. do 90., z różnych krajów i światowych wydawnictw. Są to płyty analogowe w znaczeniu technologicznym (o dawnym procesie nagrywania płyt, taśmach-matkach i matrycach przeczytasz w artykule "Dlaczego stare płyty winylowe są drogie?").
Poznaj różnorodną kolekcję starych winyli z epoki w Vinyl Tamka! Codziennie dorzucamy nowe perełki
Analog kontra digital – od Milesa Davisa do The Prodigy
Kluczowa różnica między starszymi a nowszymi winylami tkwi w sposobie rejestracji dźwięku. Stare albumy powstawały w pełni analogowo – dźwięk był rejestrowany bezpośrednio na taśmę w studiu nagraniowym. Później na podstawie taśmy tworzono matrycę i tłoczono egzemplarze płyt winylowych. Dźwięk był zatem nagrany w stanie "rzeczywistym", takim, jakim był.
Zapis cyfrowy to natomiast sekwencja zer i jedynek, czyli proces wspierany przez komputer. Współczesne edycje starych winyli najczęściej powstają poprzez cyfrową obróbkę pierwotnego nagrania, natomiast muzyka powstała w ostatnich latach jest na ogół tworem całkowicie cyfrowym. Na ogół, ponieważ producent czy konkretny artysta może podjąć decyzję, że woli, by jego płyta powstała "po staremu" – takich informacji najlepiej szukać u dystrybutora lub samego twórcy.
Wielu audiofilów twierdzi, że winyle zapewniają znacznie lepsze brzmienie – cieplejsze i głębsze – w porównaniu do CD czy mp3. Najlepiej sprawdzić to na swoich uszach. Jeżeli nie masz jeszcze gramofonu i nie wiesz, czy chcesz zaczynać tę przygodę, możesz odwiedzić sklep Vinyl Tamka – nasza obsługa chętnie włączy wybraną płytę.
Winyle reissue, repress, remastered – co oznaczają te terminy i co wybrać?
Nowe płyty winylowe, czyli te tłoczone współcześnie, najczęściej nagrywane są cyfrowo i również cyfrowo "poprawiane". Dla niektórych osób informacja o nowym masteringu (czyli sugestia, że płyta może brzmieć trochę inaczej niż w oryginale, np. mieć słabsze basy) nie ma większego znaczenia. Inni mają sprecyzowane oczekiwania i chcą usłyszeć "to, co dawniej", dlatego edytowany materiał niekoniecznie im się spodoba.
Rozróżniamy dwa rodzaje nowych wydań płyt winylowych:
- Reedycje starych nagrań – wznowienia współczesne znanych zespołów i artystów z przeszłości;
- Płyty współczesnych artystów – całkowicie nowe nagrania dzisiejszych muzyków.
Na opakowaniach nowych winyli można znaleźć oznaczenia, które z początku bywają niezrozumiałe, a i nawet przez tych, co "siedzą" w branży od lat, stosowane są zamiennie. Chodzi o reissue i repress, które nie do końca znaczą to samo.
Reissue oznacza reedycję, czyli ponowne wydanie albumu, ale z wprowadzonymi zmianami – nowym masteringiem, zmienioną okładką, dodatkowymi utworami lub ich innymi wersjami. Reedycja może zawierać nowe wkładki, plakat, wersje koncertowe lub akustyczne.
Reedycje wypuszczane są lata po oryginalnych wydaniach. Dźwięk na winylowych reedycjach najczęściej jest cyfrowy – pojawiają się informacje, że niektórzy wydawcy sięgają do archiwów po taśmy-matki i pracują z dźwiękiem analogowym, jest to jednak trudne do ustalenia.
Repress (ponowne tłoczenie, reprodukcja) to powtórzenie pierwotnego wydania bez zmian – z użyciem tego samego mastera i okładki; lista utworów jest taka sama, jak w pierwszym wydaniu. Wydawnictwa decydują się na repressy, gdy album znika z rynku, ale nadal jest na niego popyt, więc produkuje się kolejne takie same egzemplarze.
Reissue i repress to terminy, które wpływają na wartość płyty winylowej. Kolejnym, na które zwracają uwagę kolekcjonerzy, jest remastered, czyli zremasterowanie dźwięku, np. usunięcie szumów, wyregulowanie głośności, korekta brzmienia i ogólna poprawa jakości dźwięku poprzez cyfrową obróbkę.
Opinie na temat (cyfrowego) poprawiania dźwięku są podzielone. Niektórzy wolą czystość remasterów, innym takie zabiegi przeszkadzają. Kolejni – szukają remasterów konkretnych inżynierów dźwięku, którzy słyną z najwyższej jakości (przykładem jest Bernie Grundman, do którego jeszcze wrócimy).
Oryginalne wydania winyli – dlaczego są tak cenne i poszukiwane?
Kolejnym terminem, który może być początkowo dla niektórych mylący lub niezrozumiały, to "wydanie oryginalne" (pierwsze wydanie, pierwsze tłoczenie) – w winylowym świecie odnosi się ono do pierwszej wersji albumu lub singla, którą wytłoczono i dystrybuowano w momencie premiery.
Wydanie oryginalne to zatem najwcześniejsza seria produkcyjna, która według niektórych brzmi najlepiej – ma to wiele wspólnego z analogowym procesem nagrywania dźwięku, powstaniem taśmy-matki i świeżym stemplem matrycy użytym w procesie tłoczenia. To pokazuje również, że stare wydania nie oferują tego samego – teoretycznie dźwięk na każdym kolejnym wydaniu zawsze będzie trochę inny z powodu zużycia matrycy.
Dla kolekcjonerów pierwsze (oryginalne) wydanie ma szczególną wartość również z powodu historycznego znaczenia i unikatowości. Najczęściej są to egzemplarze znacznie trudniej dostępne (bo było ich stosunkowo niewiele) niż późniejsze reedycje. Tym bardziej, gdy doszło do kontrowersji lub skandalu, wycofania nakładu lub zmiany okładki. Wtedy te nieliczne "niedozwolone" egzemplarze, jak na przykład "Electric Ladyland" Hendrixa, które zdążyły trafić do klientów, osiągają kosmiczne ceny.
Jak zatem poznać pierwsze wydanie winyla? Wbrew pozorom nie jest to takie proste – nikt nie pomyślał, żeby na labelu czy okładce napisać wprost, które wydanie trzymamy w rękach. Dlatego niezbędna jest wiedza i czas – nieraz faktycznie wystarczy chwila, tym bardziej w przypadku popularnych i powszechnie znanych płyt, by określić, w którym roku został wydany egzemplarz.
Innym razem to prawdziwe dochodzenie, po którym nawigują detale czy numer matrycy – jednak i tutaj nie może być zbyt łatwo. Na etykiecie nie ma informacji, że była to pierwsza, druga lub czterdziesta matryca. W zależności od wydawcy na labelu znajdziemy natomiast inne szczegóły: nazwę wytwórni i/lub tłoczni, konkrety dotyczące tłoczenia (np. model użytej maszyny), inicjały inżyniera dźwięku czy numer katalogowy nadany przez wytwórnię.
Pierwsze wydanie da się poznać po unikalnym kodzie matrycy wyrytym w "martwym wosku", czyli obszarze pomiędzy labelem a ostatnim rowkiem, np. SHVL 804 A2 (pierwsze brytyjskie wydanie "The Dark Side of the Moon" z 1973 roku). Ta metoda jest szczególnie ważna w przypadku rzadkich wydań. Potrzeba dużego doświadczenia i tysięcy obejrzanych winyli, by sprawnie poruszać się po tych poukrywanych informacjach. Matryc mogło być kilkanaście, a w przypadku kultowych płyt równie cenne są kolejne, ale nadal wczesne, wydania – nie tylko te pierwsze.
Dlatego w Vinyl Tamka staramy się z każdego winylowego rowka, każdego labela i okładki wyciągnąć jak najwięcej informacji na temat starych wydań. Nowe wydania winyli mają natomiast kod EAN (kod kreskowy), który pomaga klientom sprawdzać konkretne wydania. Co znacznie ułatwia sprawę :)
Współczesne wydania winylowe – błogosławieństwo czy przekleństwo?
Renesans winyli, który nastąpił w XXI wieku, przyniósł ze sobą mnogość wydań, która może przyprawić o zawrót głowy. Artyści i wydawnictwa często oferują po kilka edycji tej samej płyty: standardowe wydanie, picture disc, kolorowe edycje limitowane, specjalne opakowania. Ta różnorodność ma swoje plusy – każdy znajdzie coś dla siebie. Nowe winyle są zatem (z drobnymi wyjątkami) szeroko dostępne, a gdy się kończą, rusza produkcja kolejnych.
Ta praktyka bywa jednak krytykowana. Niektórzy audiofile zwracają uwagę, że nowoczesne wydania winylowe produkowane są w szybkim tempie, mają gorszą i bardziej płaską jakość dźwięku niż ich starsze odpowiedniki. Masowa produkcja czasami idzie w parze z defektami tłoczenia, gorszym materiałem (inny plastik niż kiedyś), pofalowanym krążkiem, błędnymi labelami czy niestarannym masteringiem.
Z pewnością można uznać, że większość płyt nowych to coś zupełnie innego niż te z epoki. Powodów jest kilka. Do listy musimy dopisać brak ekspertów od masteringu – wielu najlepszych z najlepszych już nie żyje lub zakończyło karierę. Przerwa w latach 90., złotych latach płyt CD, spowodowała, że duża część sprzętu do produkcji winyli została zniszczona, tłocznie pozamykane, eksperci nie mieli komu przekazać wiedzy.
Gdy moda na winyle wróciła (a co najważniejsze utrzymuje się od lat), okazało się, że tłocznie nie wyrabiają się ze zleceniami. Lwia część nowych winyli za kilkanaście złotych nie jest zatem dopieszczona. Nie ma na to czasu. Zmieniła się technologia, ale i czasy – w rzeczywistości kapitalistycznej liczy się ilość i tempo, konsumenci czekają na "nowe". A warto pamiętać, że za niską cenę trudno oczekiwać doskonałej jakości.
Starsze płyty są zawsze lepsze od nowych?
Czy zatem stary winyl jest zawsze lepszy od nowego? Niekoniecznie, chociaż nie da się ukryć, że dobra jakość produkcji w latach 50., 60. i 70. to efekt wielu czynników: lepsze studia nagraniowe, lepsza jakość winylu i specjaliści, którzy mieli odpowiednią wiedzę. Nie bez powodu melomani poszukują na przykład wydań japońskich, które słyną z doskonałego dźwięku.
Należy pamiętać, że w przypadku winylowego nośnika znaczenie ma sposób użytkowania i pielęgnacji. Starsze winyle miewają defekty, które może nie uniemożliwiają ich używania, jednak wpływają na odsłuch (co oczywiście obniża ich wartość). Winyl może być pofalowany od słońca lub ciepła, mieć powierzchniowe lub głębsze ryski czy zniszczoną okładkę.
Przy płytach używanych jednak łatwiej zweryfikować defekty przed zakupem. Można odsłuchać płytę, sprawdzić stan powierzchni, ocenić stopień zużycia. Każdą płytę zamówioną przez naszą stronę internetową czy kupioną w sklepie stacjonarnym Vinyl Tamka przy ul. Chmielnej 20, można zwrócić w ciągu 14 dni.
Potrzebujesz pomocy w wyborze winyla? Napisz do nas!
Przy zakupie nowych wydań często polegamy na (nie)szczęściu – niestety w masowej produkcji jakość nie jest priorytetem. Płyt ma być dużo, mają być kolorowe i atrakcyjne, mają się sprzedawać. Jako sprzedawcy nie możemy zweryfikować stanu nośników, które są fabrycznie pakowane i właśnie w takim stanie chcą je dostać klienci.
Nowy winyl może dobrze grać!
Przewagą nowych płyt jest to, że coraz trudniej zdobyć starą płytę w doskonałym stanie, a nówki są dostępne i po prostu tańsze. Nie każdy ma czas i chęć na żmudne poszukiwania, dlatego dla takich osób nowe wydawnictwa są dobrą opcją. Chociaż i tutaj warto podkreślić, że są "nowe winyle" i NOWE WINYLE.
Na szczęście w branży jest nadal grupa profesjonalistów, która sprawia, że nowe winyle potrafią zadziwić brzmieniem. Bywa, że jest to wręcz poziom pierwszych pressów przy znacznie niższej cenie. Jednym ze specjalistów, którego nazwisko zawsze pojawia się w tym kontekście, jest Bernie Grundman – amerykański inżynier dźwięku, mistrz masteringu.
Grundman pracował dla Lestera Koeniga w jazzowej wytwórni Contemporary Records (która do dziś słynie z doskonałych reedycji), a pod koniec lat 80. założył własne studio. Jest zapraszany do projektów, które wydają się niemożliwe do zrealizowania, jak chociażby "naprawienie" drugiego albumu prowadzonej przez Franka Zappę grupy "The Mothers of Invention".
"Absolutely Free" na początku ery płyt CD zostało zremasterowane (pod nadzorem Zappy) do wydania cyfrowego, a w wielu miejscach wprowadzono znaczące zmiany. Po latach postanowiono wrócić do winylowej jakości – Bernie Grundman do remasteringu analogowego wykorzystał oryginalne taśmy-matki i stworzył najnowszą reedycję, która w opinii słuchaczy przestała być "płaska". Warto dawać szansę nowym winylom.
Nie zawsze bardzo drogi first press będzie brzmiał lepiej niż repress czy reedycja. Koneserzy najlepszych dźwięków polecają krążki z wytwórni:
- Contemporary Records
- Nimbus West Records
- Mobile Fidelity Sound Lab (MoFi)
- Music on Vinyl
- japońskiej King Records
- tłoczni Record Industry
W 2019 roku audiofilską serię wydawniczą – Tone Poet – z okazji swoich 80. urodzin wprowadziła również wytwórnia Blue Note. Audiofilskie wydania klasycznych albumów jazzowych proponuje również Acoustic Sounds, która stawia na najlepszych inżynierów masteringu, a używany przez nich dźwięk pochodzi z oryginalnych taśm analogowych.
Wymienione miejsca znane są z wykorzystywania wysokiej jakości materiałów, dbałości o mastering i tłoczenie płyt na grubym winylu (a to oznacza niski poziom szumu i dobrą dynamikę nagrań).
Czy winyl naprawdę trzeszczy podczas odsłuchu?
W rozmowach o winylach często pojawia się wątek klimatycznego i autentycznego trzeszczenia. Specyficzny dźwięk jest według nas mitem. Oczywiście trudno odnosić się do subiektywnych preferencji, jednak winyl w bardzo dobrym stanie nie powinien trzeszczeć. Również klienci na ogół proszą o możliwość odsłuchu w sklepie, ponieważ szukają egzemplarzy bez głębokich rys i uszkodzeń, chcą, by dźwięk był czysty.
Chcesz posłuchać płyty winylowej w Vinyl Tamka? Napisz do nas!
Za uciążliwe czy niekomfortowe dźwięki może odpowiadać brud zgromadzony w głębi rowka płyty winylowej lub kurz przyczepiony do igły gramofonowej dlatego, jeżeli pojawia się zakłócenie podczas odsłuchu, w pierwszej kolejności sprawdź, czy to nie pora na czyszczenie krążków i sprzętu.
Masz wątpliwości? Odwiedź nasz sklep i posłuchaj ulubionych płyt przed zakupem. Nie masz opcji, żeby nas odwiedzić? Napisz do nas maila lub zadzwoń, postaramy się odpowiedzieć na wszystkie pytania dotyczące Twojej wymarzonej płyty winylowej.
W Vinyl Tamka oferujemy również profesjonalne mycie płyt winylowych :)
Trwałość i żywotność płyt winylowych
Winyl może przetrwać w dobrym stanie nawet sto lat. PVC, materiał używany do produkcji płyt winylowych, rozkłada się przez tysiące lat, więc możemy zakładać, że niesłuchana i dobrze przechowywana płyta winylowa jest praktycznie wieczna :)
Utratę początkowej jakości dźwięku odczuwa się średnio po około 500-1000 odsłuchań. Liczba ta zależy zarówno od jakości wykonania samej płyty, jak i klasy używanego do odtwarzania dźwięku sprzętu. I oczywiście częstotliwości odsłuchu. Nie jest to jednak natychmiastowy spadek jakości – płyta winylowa nie staje się bezużyteczna z dnia na dzień.
Czy wypada dać używaną płytę na prezent?
Oczywiście, że tak! Stare wydanie ulubionej płyty na winylu to doskonały pomysł na prezent. "Stare" czy "używane" w kontekście płyt winylowych to raczej zaleta, a nie wada. Warto jednak kupować płyty w zaufanym miejscu, które gwarantuje zwrot, ale i dba o kolekcję.
Stara płyta po trafieniu do sklepu musi być sprawdzona, umyta, umieszczona w ochronnej folii, a nieraz również usztywniona. Ocenia się jej stan i wycenia. Tak przygotowany produkt może zostać przez klienta odsłuchany.
Żyjemy w świecie konsumpcjonistycznym, w którym za pomocą marketingowych sztuczek próbuje się nam wmówić, że nowe jest zawsze lepsze i konieczne, by osiągnąć zadowolenie. Wybierając starsze wydania, nie kupujesz tylko muzyki – zabierasz ze sobą kawałek historii. Pierwsze wydanie kultowego albumu, płyta z lat 70. w idealnym stanie, limitowany lub wycofany nakład czy rzadkie wydanie, które przetrwało dekady. Taka płyta może stać się prawdziwym wehikułem czasu, który przeniesie do najwspanialszych wspomnień.
Dopasuj winyle do swojego sprzętu
Przy budowaniu kolekcji warto wziąć pod uwagę jakość posiadanego sprzętu audio. Jeśli mamy budżetowy gramofon i wzmacniacz, inwestowanie w drogie, starsze wydania (np. amerykańskie z lat 70., które mają głębsze żłobienia) może nie mieć do końca sensu.
Dobry sprzęt potrafi wydobyć wszystkie niuanse dźwiękowe, głębokie basy i detale, które pozostaną niezauważone na urządzeniach podstawowych. Co więcej – dobry sprzęt, to często stary sprzęt, dlatego warto szukać go na rynku wtórnym.
Wysokiej klasy zestaw audio gwarantuje, że starsze, analogowe wydania zabrzmią spektakularnie. Nagrany materiał musi być też oczywiście odpowiednio zmasterowany, żeby w pełni wykorzystać potencjał formatu winylowego.
Co lepsze: nowy czy stary winyl?
Świat płyt winylowych to fascynująca przestrzeń, w której przeszłość spotyka się z nowoczesnością. Starsze wydania mają swoje unikalne zalety – często lepszą jakość dźwięku dzięki analogowemu nagraniu, większą wartość kolekcjonerską i niepowtarzalny klimat.
Nowe wydania są bardziej dostępne i tańsze, a także oferują albumy współczesnych gwiazd. Coraz częściej słuchacze upominają się również, by ich produkcja odbywała się z większą dbałością o jakość dźwięku, co na szczęście jest brane pod uwagę przez wydawców.
Nie ma zatem jednoznacznej odpowiedzi, które płyty winylowe są "lepsze". Wszystko zależy od indywidualnych preferencji, oczekiwań, budżetu, posiadanego sprzętu. Kluczem jest otwartość na oba światy i szukanie swojej drogi. Niezależnie od wyboru, każdy winyl to mała podróż w czasie i przestrzeni, a pasja kolekcjonowania płyt to rozwijające hobby z pogranicza muzyki, sztuki i historii.
I muzyka – to ona jest tutaj najważniejsza. Niech nam sprawia przyjemność i daje radość niezależnie od nośnika, z którego do nas płynie.
Alicja Cembrowska