Znajdź płyty, które kochasz. Dowiedz się więcej o artystach, których uwielbiasz.

Znajdź płyty, które kochasz.

Rock w wyjątkowym wydaniu 0
Rock w wyjątkowym wydaniu

Fani kolaboracji musieli czekać 9 lat na to, by Ben i członkowie The Innocent Criminals ponownie weszli
razem do studia. Ale chyba każdy z nich przyzna, że było warto! To, co panowie wypracowali, to rock na
bardzo wysokim poziomie.


To zapewne zasługa tego, że materiał powstawał niezwykle uważnie. W jednym z wywiadów 1 artysta
przyznał, że poszczególne utwory rodziły się powoli, a po ich nagraniu muzycy „porzucali” je na miesiąc
lub dwa, by nabrać dystansu, wrócić do nich po czasie i obiektywnie ocenić ich jakość. Tak
wypracowanych zostało 11 kawałków, które zmyślnie łączą rocka z elementami innych gatunków
muzycznych - folku, bluesa czy reggae. Odpalając krążek wsiadamy do pociągu „rock”, w którym
poszczególne wagony mają swój własny, niepowtarzalny styl.
Na krążku znajdziemy utwory, które podczas prac nad materiałem ponoć od razu przypadły artystom do
gustu i jasne było, że znajdą się na trackliście. To między innymi otwierający album „When sex was dirty”
– numer o prostej, wręcz hipnotyzującej strukturze, będący wspomnieniem dawnych czasów, gdy
powietrze było czyste, a seks był tematem tabu. To również przewrotny utwór „Pink balloon”
inspirowany kultowym muralem Banksy’ego czy tytułowy „Call it what it is”. Ten ostatni zasługuje na
więcej uwagi, gdyż poza wyjątkowo wciągającą bluesową oprawą muzyczną, niesie ze sobą niezwykle
ważny polityczny przekaz. Przywołuje on bowiem imiona i nazwiska Afroamerykanów, który zostali
bezzasadnie zastrzeleni podczas policyjnych interwencji, zwracając uwagę zarówno na ofiary rasizmu, jak
i strach, cierpienie czy opresje, których w dalszym ciągu doświadcza wielu czarnoskórych obywateli
Stanów Zjednoczonych. Nie da się przejść obojętnie obok tego numeru.
Są na płycie również takie numery, których los nie był pewny. O niektóre z nich artyści musieli wręcz
walczyć. Dostrzegając potencjał „How dark is gone”, „Finding our way” czy „Goodbye to you”, Ben
Harper i Innocent Criminals intensywnie pracowali nad otrzymaniem w pełni zadowalających wersji
każdego z tych utworów. Ostatni nagrany był ponoć w aż trzech wersjach i artyści długo nie mogli się
zdecydować, która z nich finalnie trafi na krążek.
Trzeba jednak przyznać, że sposób pracy muzyków i ich zaangażowanie w stworzenie materiału wysokiej
jakości opłaciły się. Kolaboracja ponownie zaowocowała udanym albumem, choć „Call it what it is” w
moim odczuciu znacznie różni się od pozostałych krążków stworzonych we współpracy z the Innocent
Criminals. Nie znajdziemy na nim soulowych brzmień, które - jak dla mnie - definiowały poprzedni krążek,
tj. „Lifeline” z 2007 roku czy szorstkich, alternatywnych rozwiązań muzycznych zaproponowanych na
„Burn to shine” z 1999 roku.


„Call it what it is” to płyta pełna rocka połączonego z innymi gatunkami, płyta niezwykle wyważona, w
której muzykom udało się zachować odpowiednie proporcje między mocnym, charakternym graniem
perkusji czy gitar elektrycznych, a subtelnym, refleksyjnym brzmieniem gitary akustycznej i bębnów.

Justyna Miniza @33RPMblog

KUP TERAZ >> https://vinyltamka.pl/pl/p/Ben-Harper-The-Innocent-Criminals-%E2%80%8E-Call-It-What-It-Is-LP/2219

POSŁUCHAJ >> https://www.youtube.com/watch?v=vpUCqAXneek&list=RDvpUCqAXneek&start_radio=1&rv=vpUCqAXneek&t=5

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl