To absolutnie legendarna piosenka, którą zanucić potrafi chyba każdy człowiek na świecie. "Girls Just Want to Have Fun" to kwintesencja lat 80. – kolorowa i beztroska manifestacja młodzieżowej radości. Ale czy wiecie, że ten ikoniczny hit Cyndi Lauper to tak naprawdę... cover? I że w oryginale wcale nie była to piosenka o kobiecej wolności?
Z tego artykułu dowiesz się:
- co działo się z Cyndi Lauper przed wydaniem debiutanckiej płyty
- dlaczego na pierwszej płycie nie śpiewała swoich piosenek
- kto jest ojcem piosenki "Girls Just Want to Have Fun" i jak brzmi jej oryginalna wersja
- jak to się stało, że dziś wszyscy znają "Girls Just Want to Have Fun" w wersji Lauper
- dlaczego debiutancka płyta Cyndi Lauper "She's So Unusual" z 1983 roku przeszła do historii muzyki
Najpierw bankructwo, potem sława
Na początku lat 80. Cyndi Lauper raczej nie miała zbyt wiele czasu na "dobrą zabawę" – była właściwie artystką upadłą. Po rozpadzie jej zespołu Blue Angel i procesie sądowym były menadżer zażądał, by oddała mu 80 tysięcy dolarów. Lauper nie dysponowała taką kwotą. Zbankrutowała, a koniec z końcem wiązała ledwo, z pensji kelnerskiej.
Z muzyką łączyła ją cieniutka nitka – za grosze śpiewała w nowojorskich barach. I… opłaciło się! Podczas jednego z koncertów zadziorna Cyndi zwróciła uwagę początkującego menedżera Davida Wolfa, który pomógł jej wrócić do branży.
W 1983 roku Cyndi Lauper podpisała kontrakt z należącą do CBS wytwórnią Portrait Records, chociaż nie obyło się bez negocjacji. Producenci mieli bowiem jasną wizję jej debiutanckiej płyty. Oczekiwali, że uda im się tę ekscentryczną artystkę z Nowego Jorku wcisnąć w systemową machinę – chcieli, by Lauper zaśpiewała sprawdzone piosenki innych twórców. Była to bezpieczna strategia stosowana wobec początkujących solistów.
Cyndi nie zgodziła się warunki wytwórni, a dzięki swojemu uporowi, wypracowała kompromis – zgodziła się na wykonanie części piosenek, ale pod warunkiem, że będzie mogła wykazać się inwencją twórczą, tworząc aranżacje i zmieniając teksty. Tak odkryła utwór "Girls Just Want to Have Fun", który w 1979 roku napisał i nagrał jako demo Robert Hazard, muzyk z Filadelfii.
Vinyl Tamka: zobacz naszą kolekcję płyt winylowych Cyndi Lauper!

"Girls Just Want to Have Fun" – jak "męska" piosenka ewoluowała w kobiecy hymn
Oryginalna wersja "Girls Just Want to Have Fun" znacznie różni się od tego, co później stworzyła Lauper. Piosenka w wykonaniu Roberta Hazarda trzyma się raczej rockowych brzmień i jest oczywiście męską perspektywą – artysta śpiewa o tym, czego młody mężczyzna chce od dziewcząt (i nie, nie chodziło o niewinną zabawę).
W tekście przyznaje, że rodzice pytają, "co zamierza zrobić ze swoim życiem?' i "kiedy zacznie żyć porządnie?", a wydźwięk całego utworu jest jednoznacznie seksualny. Takie skojarzenia nasuwa również szybka, ostra gitara i nowofalowa, buntownicza wibracja. Ta wersja piosenki nie osiągnęła komercyjnego sukcesu.
Cyndi Lauper, jak sama to określiła, dosłownie "odwróciła scenariusz". Wraz z producentem Rickiem Chertoffem i muzykami z zespołu Hooters (klawiszowcem Robem Hymanem i gitarzystą Erikiem Bazilianem), zmieniła perspektywę liryczną na kobiecą i przekształciła utwór w popowo-syntezatorowy hymn.
Zamiast o męskich fantazjach piosenka zaczęła opowiadać o prawie kobiet do takiej samej wolności i zabawy, jaką mają mężczyźni. Efekt? Absolutny hit, który dotarł na 2. miejsce listy Billboard Hot 100, stał się światowym przebojem i przyniósł Lauper nagrodę Grammy.
Utwór w wersji Cyndi przyćmił muzyczną karierę Hazarda. Jego album "Wing of Fire" z 1984 roku był rozczarowaniem sprzedażowym. W tym samym czasie skoczna wersja "Girls Just Want to Have Fun" rozlewała się po świecie i zdobywała kolejne nagrody.
Z tantiem za piosenkę Robert Hazard kupił dom nad jeziorem w New Jersey i stadninę koni.
Vinyl Tamka: zajrzyj do kategorii z muzyką POP – regularnie uzupełniamy ją najlepszymi płytami winylowami!
"She's So Unusual" – wielki sukces debiutanckiej płyty Cyndi Lauper
Debiutancka płyta "She's So Unusual" z 1983 roku uczyniła z Cyndi Lauper fenomen – była pierwszą kobietą w historii, która miała cztery single z jednego albumu w top 5 listy Billboard Hot 100.
Po "Girls Just Want to Have Fun" przyszły "Time After Time", "She Bop" i "All Through the Night". Album sprzedał się w ponad 16 milionach egzemplarzy na całym świecie i pozostaje jej największym komercyjnym sukcesem. Lata 80. i 90. przyniosły kolejne hity, ale też ewolucję artystyczną: od pop-rockowej ikony MTV, przez eksperymenty z country i bluesem, po zaangażowanie w prawa osób LGBTQ+ i sukcesy na Broadwayu z musicalem "Kinky Boots", za który otrzymała nagrodę Tony.
W 2019 roku album "She's So Unusual" został włączony do National Recording Registry Biblioteki Kongresu USA jako "kulturowo, historycznie lub estetycznie znaczący".
Cyndi Lauper to jedna z najbardziej kultowych artystek w historii muzyki popularnej, która była i pozostaje wzorem dla kolejnych pokoleń wykonawczyń. Chociaż przebój "Girls Just Want to Have Fun" z dzisiejszej perspektywy może wydawać się kiczowaty, kryje w sobie niezwykłą moc. Niby naiwna piosenka o prawie do zabawy, tak naprawdę stała się nieśmiertelnym hymnem kobiecej niezależności, przypomnieniem o równości.
Magia tego utworu tkwi właśnie w pozornej prostocie – w czasach, gdy feminizm kojarzył się z poważnymi manifestami, Lauper pokazała, że walka o równość może być też radosna, kolorowa i zaraźliwie pozytywna. Że feminizm to "wielkie tematy", ale też codzienne, mniejsze i często bagatelizowane aspekty funkcjonowania kobiet w społeczeństwie.

Alicja Cembrowska
Zdjęcie: zrzut z ekranu/YouTube