Żyrandol miał drżeć. Tak przynajmniej opowiadała Violetta Villas, wspominając występ, po którym jurorzy patrzyli to na nią, to na kryształy nad swoimi głowami. Czy tak było naprawdę? Trudno to zweryfikować, ale właśnie dlatego historia tej wybitnej artystki jest taka elektryzująca... Do końca nie wiadomo, gdzie jest granica faktów i legend.