System of a Down w Polsce 2026 – dwa koncerty na PGE Narodowym w Warszawie

0
System of a Down w Polsce 2026 – dwa koncerty na PGE Narodowym w Warszawie

 

Są takie riffy, które zna każdy. Do tej kategorii zalicza się bez wątpienia kawałek „Chop Suey!". 4 września 2001 roku System of a Down wydali „Toxicity" – album, który w pierwszym tygodniu sprzedaży trafił na szczyt list przebojów w USA i Kanadzie. Siedem dni później miały miejsce ataki z 11 września. Płyta nie zeszła z list przez miesiące. Trudno o lepszy dowód na to, że czasem muzyka trafia w sam środek historii. Latem 2026 roku fragmentu tej historii będzie można doświadczyć na żywo w Warszawie.

 

 

 

 Vinyl Tamka: sprzedajemy i kupujemy winyle!

 

 

 

System of a Down wraca do Polski po 9 latach!

W lipcu 2026 roku Warszawa na dwa wieczory stanie się jednym z najgłośniejszych miejsc na mapie Europy. System of a Down zagrają na PGE Narodowym w Warszawie 18 i 19 lipca – to ich pierwszy występ w Polsce od 2017 roku, kiedy pojawili się na Impact Festival w Krakowie  i czwarty występ w naszym kraju w historii.

Przed ormiańsko-amerykańską grupą jako support wystąpią Queens of the Stone Age oraz Acid Bath – jeden z mocniejszych rockowych line-upów ostatnich lat. Bilety na oba koncerty są dostępne na Ticketmaster i LiveNation.pl, a ceny na rynku wtórnym zaczynają się od około 500 zł. Warto śledzić sprzedaż na bieżąco, bo pojedyncze wejściówki wciąż się pojawiają.

 

Koncert System of a Down w Warszawie, w związku z dużym zainteresowaniem, odbędzie się w dwóch terminach – 18 i 19 lipca 2026 roku. Start o godzinie 16:30.

 

SOAD zagrali w Polsce trzy razy: w 1998 roku jako support przed Slayerem, w 2013 roku w Atlas Arenie w Łodzi i w 2017 roku na Impact Festival w Krakowie. Mieli też zagrać w 2020 roku w Tauron Arenie, ale z powodu pandemii wydarzenie odwołano.

 Koncert System of a Down w Polsce 2026

 System of a Down w Polsce 2026 - kup bilety na koncert

 

System of a Down to zjawisko branży muzycznej

System of a Down, założony w 1994 roku, to obecnie jeden z najpopularniejszych zespołów rockowo-metalowych. I trudno się dziwić – czterech facetów z Los Angeles o ormiańskich korzeniach postanowiło zabawić się gatunkami i konwencjami, a w efekcie stworzyli styl, którego nie da się pomylić z niczym innym. Zespół od początku wymykał się etykietom.

SOAD zaczynali w orbicie nu-metalu, ale szybko okazało się, że grają coś znacznie bardziej osobliwego: ciężki, riffowy metal zderzony z ormiańską muzyką ludową, progresywnymi zmianami rytmu, wycieczkami jazzowymi i operowymi wokalami Serja Tankiana. Ich piosenki są jednocześnie agresywne i melodyjne, polityczne i surrealistyczne – i brzmią tak, jakby napisało je czterech ludzi z zupełnie różnych muzycznych światów.

Jednak nie tylko o warstwę muzyczną chodzi. Swój pierwszy profesjonalny utwór, Hay Enk" (ang. We're Armenian") chłopaki nagrali w ramach kompilacji poświęconej pamięci ofiar ludobójstwa Ormian. Poczucie tożsamości nie jest tłem – to fundament. Po kilku występach w znanych hollywoodzkich klubach zwrócili uwagę producenta Ricka Rubina.

W czerwcu 1998 roku System of a Down wydali swój debiutancki album (self-titled album) – „System of a Down”. Jednak nie jest to jeszcze moment wielkiego sukcesu. Materiał spotkał się z umiarkowaną reakcją rynku, chociaż single „Sugar” i „Spiders” stały się hitami radiowymi, a teledyski trafiły do MTV.

Przełom w karierze zespołu nastąpił wraz z wypuszczeniem drugiego albumu, „Toxicity”, który zadebiutował na pierwszym miejscu list przebojów w USA i Kanadzie dokładnie w tygodniu ataków z 11 września 2001 roku – i mimo to (a może właśnie dlatego) stał się tematem dyskusji. Atmosfera polityczna spotęgowała kontrowersje wokół utworu „Chop Suey!”, który zawiera linijkę o „samobójstwie" i „aniołach, które zasługują na śmierć". 

 

„Chop Suey!” zdobył nominację do nagrody Grammy, a piosenka stała się poniekąd hymnem pewnego etapu w historii USA. W maju 2006 roku stacja VH1 umieściła „Toxicity” na 14. miejscu listy 40 najlepszych utworów metalowych.

 

Po wydarzeniach z 11 września, kiedy Ameryka była w szoku i żałobie, słowa te nabrały zupełnie innego wydźwięku. Clear Channel – największa sieć radiowa w USA – wydała wewnętrzną listę piosenek zalecanych do unikania w eterze. „Chop Suey!" znalazło się na tej liście. Paradoks polega na tym, że to tylko podbiło zainteresowanie albumem – MTV puszczało teledysk bez przerwy, a „Toxicity" i „Aerials" płynęły z radia przez cały 2002 rok. Kontrowersja zamiast zaszkodzić, napędziła popularność.

Polityczno-społeczne konteksty na stałe wpisały się w twórczość grupy. Tematy więziennictwa, wojen, zmian klimatycznych czy ludobójstwa w piosenkach pojawiają się w bezkompromisowych wersach – nie jak wykłady o moralności, a raczej krzyk bezsilności. Tankian był jednym z kluczowych uczestników ormiańskiej Aksamitnej Rewolucji w 2018 roku, która doprowadziła do zmiany premiera. To nie jest rockman udający aktywistę – to aktywista, który przy okazji śpiewa w jednym z największych zespołów metalowych na świecie.

 

SOAD sprzedał na całym świecie 45 milionów płyt i zgromadził 500 000 fanów podczas niedawnej trasy po Ameryce Łacińskiej. Na Spotify mają ponad 23 miliony miesięcznych słuchaczy – liczba imponująca dla zespołu, który nie wydał nowego albumu od 2005 roku.

 

Queens of the Stone Age – support, który sam mógłby grać headlinerem

Na warszawskim koncercie System of a Down jako support wystąpi Queens of the Stone Age – jeden z najważniejszych rockowych zespołów ostatnich dwóch dekad. Projekt Josha Homme'a wyrósł na pustyni Palm Desert w Kalifornii, po rozpadzie grupy Kyuss, i przerósł wszelkie oczekiwania. „No One Knows", „Go with the Flow", „Little Sister", „My God Is the Sun" – ich hity są tak dobre, że łatwo będzie zapomnieć, kto jest gwiazdą wieczoru.

Na „Songs for the Deaf" z 2002 roku – albumie uznawanym przez krytyków za arcydzieło kalifornijskiej grupy – za perkusją zasiadł sam Dave Grohl, który w tym celu zawiesił działalność Foo Fighters. Taki gest mówi sam za siebie.

 

Płyty Queens of the Stone Age znajdziesz w naszym katalogu.

 

Dyskografia System of a Down – które płyty warto znać?

Zapewne każdy fan ma swoje zdanie na temat tego, która płyta System of a Down jest najlepsza. Co jednak charakterystyczne – dyskografia zespołu nie jest szczególnie rozległa, ale niezwykle skondensowana na pięciu albumach.

 

System of a Down (1998) – debiut nagrany z Rickiem Rubinem, surowy, punkowy i zadziorny. „Sugar", „Spiders" i „War" to jedne z najbardziej energetycznych oświadczeń metalowych lat 90.

 

Toxicity (2001) – arcydzieło i szczyt kariery. „Toxicity" skupia wszystko, co wielkie w SOAD i formułuje to w zwarty, niezwykle spójny projekt – od politycznego uderzenia „Prison Song" przez histeryczny przebój „Chop Suey!" po oniryczne „Aerials". Płyta uzyskała certyfikat sześciokrotnej platyny w USA i do dziś uznawana jest za jeden z najważniejszych albumów metalowych w historii.

 

Steal This Album! (2002) – oficjalnie wydany zbiór odrzuconych materiałów z sesji nagraniowych do „Toxicity" i niedokończonych piosenek, które wcześniej zostały wykradzione i nielegalnie krążyły w internecie (jako "Toxicity II"). Chaotyczny i surowy, ale z perełkami jak „Boom!" czy „I-E-A-I-A-I-O". Sam Serj Tankian ogłosił go swoim ulubionym albumem SOAD.

 

Mezmerize (2005) i Hypnotize (2005) – dwa albumy wydane w tym samym roku, nagrane jednocześnie, zaprojektowane jako dwa odłamy jednego dzieła. „B.Y.O.B.", „Cigaro", „Holy Mountains" – zespół w szczytowej formie twórczej, chociaż płyty są nieco spokojniejsze i bardziej wyciszone niż poprzednie. Później nastąpiły lata ciszy.

W 2006 roku zespół zawiesił swoją działalność, a w 2010 roku ponownie wznowił i wrócił do występów.

 

 

System of a Down na winylu – sprawdź katalog Vinyl Tamka

Szukasz płyt SOAD na winylu? Zajrzyj do naszego katalogu!

 

Czytaj także: Radiohead koncerty 2027 – co wiemy o planach zespołu?

 

Tekst: Alicja Cembrowska

Zdjęcie: zrzut z ekranu/YouTube

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl