Maanam i Kora: historia zespołu, który postawił polski rock na głowie

0
Maanam i Kora: historia zespołu, który postawił polski rock na głowie

Opole, czerwiec 1980. Na scenę amfiteatru wchodzi drobna kobieta w ostrzyżonych na krótko czarnych włosach i śpiewa piosenkę, którą znają nieliczni. Niecałe cztery minuty. Tyle trwa „Boskie Buenos”. Dziś uważa się, że energetyczny występ Kory rozpoczął rockowy boom lat 80. w Polsce. Kilka minut wystarczyło, by polski rock zyskał liderkę.

Dziennikarz Piotr Metz porównał ten występ do pierwszego pojawienia się Elvisa w amerykańskiej telewizji. I nie przesadził, bo Maanam nie wszedł do polskiej muzyki po cichu. Wszedł, przewracając stolik. 

A jedną z przewracających była charyzmatyczna Kora, Olga Jackowska, urodzona 8 czerwca 1951 w Krakowie, która przez prawie trzydzieści lat udowadniała, że rock po polsku może być jednocześnie dziki i inteligentny. Najdziwniejsze w tej historii jest to, że zespół, który był przede wszystkim zjawiskiem scenicznym, zostawił po sobie płyty, których dziś słucha się jak literatury.

Czytaj także: Kult: 44 lata, czternaście biletów i cała Polska na koncertach

Jak powstał Maanam i skąd wzięła się nazwa?

Nazwa Maanam powstała z dwóch imion. W 1975 roku Marek Jackowski, który odszedł z zespołu Ossjan, założył z Milo Kurtisem duet M-a-M, czyli „Marek i Milo”. W lutym 1976 do zespołu dołączyła Kora, żona Jackowskiego. Zadebiutowała z nimi na scenie poznańskiej „Aspirynki” i od początku nie była tylko towarzyszką muzyka: śpiewała wokalizy i teksty, a z czasem przejęła pióro. Kiedy Kurtis odszedł, jego miejsce zajął John Porter, a grupa przez jakiś czas występowała jako Maanam Elektryczny Prysznic.

Prawdziwy Maanam narodził się wtedy, gdy zespół zrozumiał, że ma w składzie kogoś, kto nie umie stać w miejscu. Kora nie śpiewała piosenek. Ona je odgrywała, całym ciałem, z furią, z kpiną, z czułością. Jackowski pisał muzykę i gitarowe riffy, ona pisała teksty. To była ta mieszanka, na którą Polska końca lat 70. czekała, chociaż jeszcze o tym nie wiedziała.

Opole i Jarocin 1980: rewolucja w kilku minutach

W 1980 roku Maanam pojawił się na dwóch festiwalach, które zdecydowały o jego losie: na pierwszym Ogólnopolskim Przeglądzie Muzyki Młodej Generacji w Jarocinie i w Opolu. W Opolu zespół dostał wyróżnienie w konkursie „Premiery” za „Boskie Buenos”, w koncercie laureatów zagrał też „Żądzę pieniądza”, a na bis wrócił do „Boskiego Buenos”. Wcześniej, na początku roku, ukazał się singiel z oboma utworami. Publiczność, która do tej pory słuchała raczej piosenki estradowej, dostała coś, czego jeszcze nie słyszała: punkowy pazur, kpinę i kobietę, która nie przeprasza.

Które płyty Maanamu są najważniejsze?

Debiutancki album „Maanam” (1981) to płyta z „Boskim Buenos”, „Oddechem szczura”, „Stoję stoję”, „Karuzelą marzeń”. Rok później przyszła „O!”, która potwierdziła, że sukces nie był dziełem przypadku.

Potem był „Nocny patrol”, płyta mroczna i miejska, z „Krakowskim spleenem”. Kolejny krok to „Mental Cut”, z „Lipstick on the Glass” i „Simple Story”.

Vinyl Tamka: płyty winylowe zespołu Maanam

Rozpad, powrót i „Róża”

W styczniu 1986 roku, po koncercie na rzecz niewidomych dzieci w Sali Kongresowej, Kora ogłosiła rozwiązanie zespołu. Po latach mówiła, że nie wytrzymała tempa i presji. W 1988 roku, wywiązując się z wcześniejszych zobowiązań, nagrała z Jackowskim płytę „Się ściemnia” (1989). Teledysk do tytułowego singla był pierwszym polskim wideoklipem regularnie nadawanym przez MTV. Na początku lat 90. Maanam wrócił na dobre.

Największy komercyjny sukces przyszedł w 1994 roku. „Róża” sprzedała się w około 350 tysiącach egzemplarzy i zdobyła status potrójnej platyny. W sumie Maanam nagrał jedenaście albumów studyjnych między 1981 a 2004 rokiem. W 2008 roku, po wypadku Marka Jackowskiego, zespół zawiesił działalność.

Skład zespołu Maanam: kto grał w Maanamie?

Maanam to przede wszystkim duet Kory i Marka Jackowskiego. Wokół nich skład zmieniał się wielokrotnie.

Początki (1975-1979). Zespół założyli w 1975 roku Marek Jackowski i Milo Kurtis. W 1976 dołączyła Kora, a po odejściu Kurtisa jego miejsce zajął John Porter. Na perkusji grał Ryszard Kupidura. Porter odszedł w 1979 roku, a Kora i Marek nagrali wtedy pierwsze single, „Hamlet” i „Oprócz”, z udziałem muzyków sesyjnych.

Klasyczny skład (od końca 1980). To ten skład kojarzony jest z największymi przebojami:

  • Kora: śpiew, teksty
  • Marek Jackowski: gitara, kompozycje
  • Ryszard Olesiński: gitara
  • Bogdan Kowalewski: gitara basowa
  • Paweł Markowski: perkusja

Do zespołu trafili po kolei. Ryszard Olesiński i jego brat Krzysztof, który najpierw grał na basie, dołączyli po odejściu Portera. Paweł Markowski zastąpił Kupidurę podczas nagrywania debiutu, a pod koniec 1980 roku na basie zagrał Bogdan Kowalewski.

Po 1986 roku. Kora rozwiązała zespół w styczniu 1986, ale płytę „Się ściemnia” (1989) nagrała z Jackowskim i nowymi muzykami. Na początku lat 90. wrócił klasyczny skład, który nagrał m.in. „Derwisz i anioł” (1991) i „Różę” (1994). W 2003 roku Olesińscy i Markowski opuścili zespół, a w kolejnych latach grali z nim m.in. Marcin Ciempiel, Krzysztof Dominik i Kostek Joriadis. W 2007 roku Kora i Marek ogłosili zawieszenie działalności.

Po rozpadzie. Dawni muzycy zespołu wystąpili później pod nazwą Złoty Maanam, z inną wokalistką.

Kora poza sceną

Kora była nie tylko wokalistką. Wydała tomik poezji, występowała w filmach, malowała gipsowe Madonny, a po rozpadzie Maanamu nagrywała solowo i z innymi artystami, m.in. z Püdelsami. W 2014 roku dostała Srebrny Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis, a 20 kwietnia 2016 roku Złotego Fryderyka za całokształt twórczości. Zmarła 28 lipca 2018 roku, w wieku 67 lat, w domu na Roztoczu, po walce z chorobą nowotworową. Marek Jackowski zmarł nagle pięć lat wcześniej, w 2013 roku. Pamięć o niej wraca jednak regularnie. W 2021 roku Ralph Kaminski nagrał album „Kora”, nagrodzony Fryderykiem.

Vinyl Tamka: muzyka polska na winylu!

Która płyta Maanam na początek?

Cóż, w tym przypadku nie ma strachu i najlepiej zacząć od debiutu.

„Maanam” (1981) to punkt wyjścia i wizytówka zespołu. Nagrany w lubelskim studiu Polskiego Radia, pod okiem Andrzeja Poniatowskiego, zbiera to, co zachwyciło Opole: punkowy pazur „Boskiego Buenos” i „Oddechu szczura”, rozedrganą energię „Stoję stoję” i „Karuzeli marzeń” oraz balladowo-bluesowy „Szał niebieskich ciał”. To płyta dla kogoś, kto chce usłyszeć Maanam w jego najdzikszej odsłonie.

„O!” (1982) to drugi album, nagrany w czasie stanu wojennego. Jest bardziej ironiczny i nerwowy, z „Paranoja jest goła”. Dobry wybór, gdy debiut już Ci się spodobał i chcesz usłyszeć, w jakim kierunku zespół zmierzał dalej.

„Nocny patrol” to płyta mroczna, miejska i chłodna. Znajdziesz na niej „Krakowski spleen”, a atmosferę tej muzyki recenzenci opisują jako mrok i miejską melancholię. To najlepszy wybór, jeśli bliższy jest Ci Maanam nastrojowy, nowofalowy. Zespół wydał ją też w Niemczech jako „Night Patrol”, co otworzyło mu drogę na zachodni rynek.

„Mental Cut” to szczyt klasycznego okresu. Brzmi nowocześnie, nerwowo i „międzynarodowo”, z „Lipstick on the Glass” i „Simple Story”. To też jedna z częściej wybieranych płyt przez klientów naszego sklepu.

„Róża” (1994) to największy sukces komercyjny: około 350 tysięcy egzemplarzy i status potrójnej platyny. Jest bardziej liryczna i melodyjna niż płyty z lat 80. Dobra na start dla tych, którzy wolą Maanam spokojniejszy i dojrzalszy.

Późniejsze płyty (zwłaszcza „Łóżko”, „Klucz” i „Hotel Nirwana”) to już inna historia. „Klucz” jest bardziej refleksyjny i intymny, a „Hotel Nirwana” to eksperyment z elektroniką i samplami. Warto po nie sięgnąć, ale dopiero wtedy, gdy poznasz klasyków.

Warto też wiedzieć, że część przebojów, w tym „Kocham cię, kochanie moje” (1983), ukazała się na singlach, a nie na albumach. Jeśli chcesz mieć je wszystkie w jednym miejscu, pomogą składanki.

Dlaczego Maanam brzmi lepiej na winylu?

Riffy Maanamu to gitara przez wzmacniacz, bas, perkusja i głos bez warstw i poprawiania. Na winylu ten surowy miks ma ciało. Słychać, jak Kora nabiera powietrza przed „Boskim Buenos”, jak szarpią struny w „Szarych mirażach”. Kompresja te niuanse zjada.

I jest jeszcze rytuał. Maanamu nie puszcza się w tle. Głos Kory wchodzi do pokoju i żąda uwagi.

Chcesz mieć Maanam na winylu? Zajrzyj do kategorii Maanam i polskich wydań

Tekst: Alicja Cembrowska

Zdjęcie: Wikipedia

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl