Od kilku dni fani zespołu Pink Floyd zachodzili w głowę, dlaczego w serwisach streamingowych zamiast kultowych okładek swoich ulubionych albumów widzą czarne plansze z białymi opisami tego, co powinno się tam znajdować. Na szczęście tajemnica została rozwiązana – zabieg był przemyślaną akcja marketingową związaną z 50. rocznicą legendarnego albumu "Wish You Were Here".