Dżem: historia bluesrockowej legendy i jej winyle

0
Dżem: historia bluesrockowej legendy i jej winyle

Sierpień 2026, Opera Leśna w Sopocie. Tysiące ludzi śpiewa razem z zespołem "Wehikuł czasu" – piosenkę napisaną w 1989 roku przez człowieka, który od trzydziestu lat nie żyje. Dziś na scenie stoi Sebastian Riedel, syn Ryśka, kontynuujący coś, czego jego ojciec nigdy nie zdążył dokończyć. A publiczność i tak śpiewa każde słowo na pamięć, bo teksty Dżemu zna niemal każdy w Polsce.

To jest może najlepszy dowód na to, czym stał się Dżem: zespół, którego blues przestał być muzyką jednego pokolenia i stał się częścią wspólnego języka. Głos, który go stworzył, można dziś usłyszeć już tylko na płytach – ale to właśnie ten głos wciąż prowadzi każdy koncert, nawet jeśli fizycznie na scenie go nie ma.

Czytaj także: Kult: 44 lata historii i kultowe winyle Kazika

Historia zespołu Dżem – jak powstała legenda polskiego bluesa

Dżem narodził się jesienią 1973 roku w Tychach. Jego źródeł należy szukać w Zakładowym Domu Kultury „Górnik" – założyli go bracia Adam i Benedykt „Beno" Otręba oraz Paweł Berger, grając pod nazwą Jam covery Free, The Rolling Stones czy Spencer Davis Group. Nazwa Dżem pojawiła się rok później, w 1974 roku – i to zupełnie przypadkiem: to pomyłka organizatora, który źle przygotował plakaty koncertowe, na stałe zmieniła szyld zespołu.

Siedemnastoletni wówczas Ryszard Riedel dołączył do grupy w grudniu 1973 roku, zastępując na wokalu Pawła Bergera. Od pierwszej próby było jasne, że to coś więcej niż kolejny głos w składzie – Riedel śpiewał z naturalnym, amerykańskim frazowaniem, żartobliwie nazywanym przez kolegów „śpiewaniem po norwesku", i to on w dużej mierze trzymał zespół razem w najtrudniejszych, początkowych latach.

Dżem przez pierwsze lata szukał brzmienia, aż odnalazł to, co uczyniło go legendą – połączenie surowego, gitarowego bluesa z głosem, który brzmiał jak zdarte, prawdziwe życie.

Przez blisko dekadę Dżem grał głównie na Śląsku, bez większego rozgłosu. Przełom przyszedł na początku lat 80., podczas Przeglądu Muzyki Młodej Generacji w Jarocinie – festiwalu, który dla wielu polskich zespołów rockowych był wtedy jedyną drogą do ogólnopolskiej publiczności. Dżem oficjalnie konkursu nie wygrał, ale został odkryciem imprezy – i to właśnie tam zaczęła się jego droga poza Śląsk.

Debiutancki album „Cegła" ukazał się dopiero w 1985 roku – zespół czekał na płytę kilkanaście lat od powstania, co dziś wydaje się niewyobrażalne, ale wtedy było normą w realiach PRL-owskiego przemysłu muzycznego. Album przyniósł hity, które śpiewa się do dziś – „Czerwony jak cegła" i „Whisky".

 

Które albumy Dżemu są najważniejsze?

Trzon legendy tworzy kilka płyt z lat 80. Debiutancka „Cegła" (1985) przyniosła zespołowi ogólnopolski rozgłos i sprzedała się w ponad 115 tysiącach egzemplarzy, co jak na realia PRL-owskiego rynku muzycznego było wynikiem absolutnie wyjątkowym. Dwa lata później ukazała się „Zemsta nietoperzy" (1987), na której Riedel zaśpiewał „Naiwne pytania" – fragment tego utworu („W życiu piękne są tylko chwile") widnieje na jego nagrobku w Tychach. W 1989 roku, po sesjach nagraniowych w studiu Polskiego Radia w Poznaniu, ukazał się „Najemnik" – album z „Wehikułem czasu", jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów zespołu.

Szczytem twórczości Dżemu pozostaje jednak „Detox" (1991) – album, który sam zespół i większość krytyków uznają za najlepszy w całej dyskografii. To na nim znalazły się „List do M.", „Jak malowany ptak" i „Sen o Victorii". Całość nagrano w rekordowym tempie – w ciągu zaledwie trzydziestu ośmiu godzin sesji w studiu Polskiego Radia w Poznaniu.

To na tych czterach płytach Dżem zdefiniował polski blues-rock i nagrał utwory, które śpiewa się do dziś. Do tego dochodzą legendarne wydawnictwa koncertowe, bo Dżem był przede wszystkim zespołem scenicznym – energia, która na studyjnych nagraniach bywała okiełznana, na żywo wybuchała z pełną mocą.

Dlaczego historia Riedla jest tak trudna?

W październiku 1993 roku zespół nagrał płytę „Autsajder" – ostatni album, na którym zaśpiewał jeszcze Ryszard Riedel. Postępujące problemy z nałogiem sprawiały, że wokalista coraz rzadziej pracował z zespołem. Ostatni koncert z jego udziałem odbył się 16 marca 1994 roku w Krakowie. W maju tego samego roku Riedel został tymczasowo usunięty z Dżemu. Zmarł 30 lipca 1994 roku.

Ryszard Riedel odszedł u szczytu popularności, zostawiając dorobek, który obrósł legendą, i przestrogę, o której w tej opowieści nie wolno zapominać. Zespół grał dalej – w różnych składach, z różnymi wokalistami, wydając jeszcze kilka albumów – ale dla wielu fanów to już nigdy nie było to samo. Głos, ale i charyzma Riedla były niepodrabialne.

Vinyl Tamka: winyle Dżemu w naszym katalogu

Ile kosztują winyle Dżemu i od czego zacząć?

Dobra wiadomość dla wchodzących w temat: część katalogu Dżemu dostępna jest w przystępnych reedycjach. Ich ceny to często około 100 zł, więc to dobry pomysł na start, jeśli chcemy mieć klasykę na półce bez kolekcjonerskich wydatków.

Dla tych, którzy szukają tłoczeń z lat 80. wiadomość może być mniej optymistyczna, bo stare wydania winylowe Dżemu nie dość, że kosztują więcej, to są coraz rzadsze (jest ich zwyczajnie coraz mniej na rynku wtórnym). A to oznacza, że trzeba być naprawdę czujnym, bo pierwsze lub wczesne wydania nawet jeżeli kosztują około 300-400 zł to błyskawicznie znikają z oferty.

Dżem Najemnik LP 1989 PL Veriton

Dlaczego blues Dżemu wciąż działa na winylu?

Blues to muzyka stworzona do winyli. Surowe brzmienie gitar, ciepło Hammonda i chropawy głos Riedla na czarnej płycie mają zupełnie inny wymiar. Blues żyje z niedoskonałości – z drgania struny, z zachrypnięcia, z oddechu przed frazą. Winyl te niuanse przechowuje najwierniej.

Do tego dochodzi rytuał. Dżemu nie słucha się w tle. Trzeba się skupić i poczekać, by ten głos opowiedział swoje historie. To muzyka, która wymaga obecności. Ryszard Riedel odszedł ponad trzydzieści lat temu, a jego głos wciąż prowadzi tysiące ludzi, bo najlepszy blues nie umiera z człowiekiem. 

Chcesz mieć Dżem na winylu? Zajrzyj do kategorii Dżem i polskich wydań – od reedycji na start po pierwsze tłoczenia dla kolekcjonera. 

W sprawie konkretnej pozycję napisz do nas albo wpadnij na Chmielną 20.

       Tekst: Alicja CembrowskaZdjęcie: Wikipedia/IPN              

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl