Keith Jarrett wchodzi na scenę w Kolonii. Ma 29 lat i okropne bóle pleców po wielogodzinnej podróży samochodem z Zurychu. Mało spał. Jest wyczerpany, sfrustrowany i absolutnie pewien, że zaplanowanego koncertu nie da się zagrać.
TOP BAR
Keith Jarrett wchodzi na scenę w Kolonii. Ma 29 lat i okropne bóle pleców po wielogodzinnej podróży samochodem z Zurychu. Mało spał. Jest wyczerpany, sfrustrowany i absolutnie pewien, że zaplanowanego koncertu nie da się zagrać.
Niektórzy mówią, że jazz to muzyka, która żyje na winylu. I że to właśnie ten gatunek brzmi najlepiej na czarnym nośniku. Jednocześnie do tak ogólnych stwierdzeń dochodzą detale – style grania, mastering czy kraj wydania. Nagle wybór staje się nie lada wyzwaniem. A może szukasz prezentu dla osoby, która kocha jazz i nie wiesz, od czego zacząć? Przejrzeliśmy nasze ostatnie dostawy i (fakt, z trudem) wybraliśmy 10 płyt, które warte są uwagi. Stawialiśmy na najwyższą jakość, dlatego w zestawieniu znajdziecie first pressy, wydania audiofilskie czy japońskie tłoczenia. Nasi kandydaci to legendarny koncert w Birdland, kultowe sesje Blue Note, awangardowe eksperymenty, duchową podróż do Indii, paryską rewolucję artystyczną czy album dokumentujący narodziny funk-jazzu.
Był może 1958 lub wczesny 1959 rok. W samolocie z Nowego Jorku do San Francisco Billie Holiday zaczęła pisać o swoim życiu. Obok niej siedział pianista, Mal Waldron. Podróż była długa – samoloty nie były jeszcze tak szybkie, jak współcześnie. Co można robić w podróży? Na przykład napisać piosenkę.
Kiedy Ella Fitzgerald weszła na scenę Montreux Jazz Festival w czerwcu 1969 roku, nikt nie przypuszczał, że ten wieczór przejdzie do historii jako jeden z najbardziej elektryzujących występów w dziejach jazzu. To koncert, który po ponad pół wieku wciąż zachwyca – nie tylko mistrzowską techniką wokalną, ale przede wszystkim niezwykłą energią Pierwszej Damy Piosenki i aurą, jaką otoczyła publiczność.
Gdy większość fanów jazzu myśli o najpopularniejszej płycie Milesa Davisa, natychmiast przychodzi im na myśl legendarny album "Kind of Blue" z 1959 roku – arcydzieło modalnego jazzu, które do dziś uważane jest za jeden z najważniejszych albumów w historii muzyki. Jednak niewielu wie o niezwykle ciekawej i absolutnie odmiennej płycie tego samego artysty – "Doo Bop" z 1992 roku, która stanowi jedną z najbardziej niezwykłych płyt w historii muzyki i jest prawdziwym rarytasem dla kolekcjonerów.
"Blast", "Power", "Detroit" – te kompozycje każdy prawdziwy jazzman ma we krwi. Miller przez cztery dekady definiował brzmienie współczesnego jazzu, a jego autorskie albumy dziś to świętość dla kolekcjonerów winyli. Zbliżające się koncerty w Polsce to świetny pretekst, żeby sięgnąć po klasyki i przypomnieć sobie, dlaczego ten facet to absolutny geniusz basu elektrycznego.
Japońskie płyty winylowe – dlaczego są tak poszukiwane? W czym tkwi ich sekret? Czy naprawdę grają lepiej od wydań europejskich i amerykańskich? Co to są red waxy i czym charakteryzuje się japoński mastering? O detale technologiczne i estetyczne, ale i niuanse muzyczne zapytałam Piotra Kaczmarka, który lata temu pierwszy raz usłyszał brzmienie japońskiego winyla i tłumaczy, na czym polega fenomen tych wydań.